Jesteś kopany na prawo i lewo: Twoje dane to nowa ropa. Jak uwolnić się ze smyczy technokratów?

Aktualizacja: lip 18


Aby płynnie obejrzeć ten odcinek, polecam odtworzyć go przez aplikację: LBRY

Oglądaj na: LBRY, Odysee, Archive, BitTube, Cos, Hyprr


Pobierz video w MP4

Pobierz audio w MP3



Spis treści:

Zatracona wolność. Dla kogo jest ten artykuł?

1. Globalny monopol na dane.

2. Wizja nowego świata dzięki WEB 3.0. Lista zamienników.

DuckDuckGo, SwissCows, Qwant, Mojjek

ProtonMail, CTemplarCryptPad, LibreOffice

Odysee (Archive, LBRY), BitChute, DTube, COS.TV, BitTube, Rokfin

NewPipe, FreeTube

Maps.me, OsmAnd, Locus

iTranslate, DeepL, bab.la

Brave, Firefox (Tor Browser), Windscribe VPN

Systemy operacyjne, rootowanie androida

Linux

LineageOS, GrapheneOS, Purism

3. Tryb samolotowy to podstawa!

4. No dobrze, ale co z Facebookiem? ✔ MeWe (Simon James)

Hyprr (Simon James)

Flote (Simon James)

MindsElement (Pokój REONa)

Tresorit, BitTorrent (PirateBay), WebTorrent, IPFS, Coldstack

OpenBoard

5. Kartele finansowe i farmaceutyczne.

Crypto.com

6. Wizja nowej Teraźniejszości – co możesz zrobić już dziś?

7. Podsumowując.

Źródła

Zatracona wolność. Dla kogo jest ten artykuł?


W tym artykule chciałbym wypowiedzieć się o naszym nowym wspaniałym świecie, nad którym grono samozwańczych, technokratycznych elit – właścicieli największych organizacji i korporacji, podjęło próbę skrzętnego przejęcia kontroli absolutnej. Nie mówię tu o Klaunie Schwabbie, Gejtsie czy o Zuckenbergu, którzy są jedynie marionetkami wystawionymi na pokaz dla opinii publicznej. Prawdziwi właściciele twoich informacji, nazwijmy ich "pasożytniczym kultem", nigdy nie ujawnią swojej tożsamości, ponieważ jest to część ich strategii przejęcia całkowitej kontroli. Chociaż ty nie masz pojęcia kim są, co robią, ani że w ogóle istnieją, oni wiedzą o tobie wszystko. Wszystko, na co tylko mogli położyć swoje chytre łapska, kiedy ty nieświadomie surfowałeś po internecie. To jest niczym nowotwór pasożytujący na naszej ludzkości. Jeśli zakładałeś kiedykolwiek konto na Windowsie, Googlu, Applu czy Facebooku to możesz być pewien, że każde urządzenie, z jakiego się logowałeś ma wbudowane funkcje śledzenia, a twoje dane są sortowane przez sztuczną inteligencję, która posiada dokładny profil twojej osobowości.


Może uważasz, że i tak nie masz nic do ukrycia i nie interesuje cię to, że banda psychopatów zbiera twoje dane? Może nawet ci się to podoba, ponieważ spersonalizowane reklamy i rekomendacje przypadające twoim gustom wydają się być bardzo wygodne? Czujesz, jakby opiekowała się tobą niewidzialna bratnia dusza? Jakby perfekcyjnie przewidywała to, na co akurat masz ochotę. Tak, jak biblijny diabeł w postaci węża, który akurat zjawia się i powoduje, że Ewa ma ochotę na zakazane jabłko. Jeśli nie masz nic przeciwko, że kontrolowany przez kult algorytm sztucznej inteligencji to twój nowy przyjaciel, to ten odcinek raczej nie jest dla ciebie. Jeśli jednak jesteś osobą, która nie lubi, kiedy kultowa maszyna podejmuje za nią decyzje, to witam w gronie.

Superkomputer z algorytmem sortującym wszystkie dane, jakie kiedykolwiek wpisałeś, wyszukałeś, oglądałeś czy czytałeś w internecie, to nie żart, tylko aktualna rzeczywistość, w którą jest głęboko wplątana każda osoba nie zwracająca uwagi na swoją anonimowość w internecie. Wszystko po to, aby przypisać ci numer seryjny i skategoryzować cię do pewnej grupy odbiorców, którym wyświetlana jest spersonalizowana i zmanipulowana zawartość internetu, dostosowana do twojej osobowości. Wydaje mi się, że między tym, a utratą wolnej woli, nie ma dużej różnicy. Wszystko po to, aby móc zasugerować ci coś, czemu nie jesteś się w stanie oprzeć. Będziesz pewien, że to ty podjąłeś decyzję, kiedy tak naprawdę zostałeś na nią podświadomie nakierowany przez skrupulatne, powtarzające się sugestie.


Medialna propaganda w telewizji stosuje tego typu techniki od lat. Jednak są oni nieco ograniczeni i muszą generalizować, gdyż nie mają twojego spersonalizowanego, wirtualnego kodu kreskowego, w przeciwieństwie do internetowych oligarchii.

Chyba każdy pamięta, jak kończy się przypisywanie numerów seryjnych ludziom.. Tym razem tatuaż nie jest prawdziwy tylko wirtualny. Co mnie najbardziej przeraża, to że już go posiadasz. Pamiętaj, że


"nikt nie jest zniewolony bardziej niż ci, którzy błędnie wierzą w swoją wolność".

Jeden z głównych kierowników Googla, Ray Kurzweil, idealnie ujął wizję przyszłości korporacji mówiąc: "nasze myślenie stanie się hybrydą biologicznego i nie-biologicznego myślenia. Ludzie będą mogli rozszerzyć swoje ograniczenia myśląc w chmurach. Zamierzamy zastosować urządzenia łączące nasz mózg prosto z chmurą. Stopniowo będziemy się jednoczyć i ulepszać. Z mojej perspektywy naturą ludzką jest pokonywać nowe granice możliwości". Transhumanizm i Neuralink Elona Muska, czyli bezprzewodowy chip podłączony do mózgu, który już istnieje, będzie sprzedawany publice jako narzędzie, dzięki któremu staniesz się superczłowiekiem. Będziesz niczym bóg albo jak postać z filmu Limitless. W końcu teraz będziesz miał dostęp do internetu dwadzieścia cztery godziny na dobę. Będziesz wiedział wszystko, dzięki możliwości googlowania w swoich myślach. (Oglądałeś może serial "Nowy wspaniały świat" na podstawie książki Huxley'a? Jeśli nie, to gorąco polecamy!) Tego typu kontrola percepcji każdej osoby na ziemi to mokry sen technokratów.


Obecnie jesteśmy na etapie, gdzie technokraci już dłużej nie mogą się ukrywać ze swoimi planami i muszą je jakoś sprzedać. Kampania reklamowa będzie sprzedawać to urządzenie jako "wybawienie". Będziemy widzieć setki osób z problemami neurologicznymi, którym to urządzenie bez dwóch zdań pomoże. Osoby z Alzheimerem, dzieci z autyzmem, niewidomi i osoby z innymi przypadłościami neurologicznymi zostaną cudownie uzdrowieni. Neuralink będzie dla tych osób jak najbardziej zbawienny. Jest to jednak strategia, za pomocą której chip zostanie sprzedany ludziom i stanie się częścią popkultury. Jeśli nie weźmiemy naszej prywatności na poważnie to sami staniemy się częścią technologicznej podrzeczywistości, ponieważ w pewnym momencie stwierdzimy, że podłączenie się do wirtualnej chmury 5G od Googla to całkiem niezły pomysł.

Jeśli już teraz uważasz, że chcesz mieć Neuralinka w mózgu, to ten filmik raczej nie jest dla Ciebie. Jeśli jednak szanujesz swoją wolność, to mam do zaoferowania "Plan B". Polega on na zachowaniu szacunku dla twoich danych i informacji, anonimowości, decentralizacji i wolności wypowiedzi. Prywatność i zaufanie to fundamenty aplikacji, które mam zamiar Ci dzisiaj przedstawić. Używam ich już od dłuższego czasu i mam nadzieję, że również i Ty stwierdzisz, że to nie są jakieś alternatywy, których i tak nikt nie będzie używać, ale konieczność, jeśli nie chcemy utracić naszej prawdziwej wolności – czyli wolności wyboru.


Zapewne nie każdy jest otwarty na zmiany swoich utartych nawyków w wirtualnym świecie. Jeśli jednak zignorujesz te informacje, będzie tylko coraz gorzej i nie zdążysz się zorientować, że to nie ty podejmujesz decyzje, tylko jesteś na nie podświadomie nakierowywany przez precyzyjne sugestie sztucznej inteligencji. Jeśli teraz nie podejmiemy działań zapobiegawczych i nie przestaniemy sprzedawać swoich danych dla tych "darmowych" serwisów, to skończymy jak w Matrixie. Nasz mózg zostanie jedynie baterią, ładującą ego pasożyta. W ten oto sposób witam w REON, w miejscu odnowy twojego ciała i umysłu.



Podczas publikacji tego filmu na YouTube napotkaliśmy niemały sprzeciw ze strony platformy. Chcieliśmy, by ten filmim był ostanim pełnym odcinkiem wrzuconym na YouTube. Okazało się jednak, że został on usunięty za "nieodpowiednie treści", dlatego wrzucony został jedynie wstęp. Mamy nadzieję, że teraz tym